Najszybszy progres ostatnich kilku lat

Chciałem napisać coś o całych Młodych Wilkach, lecz nie zrobię tego. Skupię się tylko na jednym Wilku –  Anatomie.

 Po Cypherze 3 napisałem do Anatoma z pytaniem/prośbą o komentar w sprawie Cyphera (tak, wiem powtórzenie ale kawałkiem tego nie nazwę), w którym Bedoes nawija zwrotkę Białasa z pierwszej edycji i następnie leci „na free”. Ale odpowiedzi nie otrzymałem. Głównie chodziło mi o to, dlaczego raper mocno chrześcijański bawi się przy czymś takim i wyraził zgodę na opublikowanie numeru na YouTube.

W ogóle muszę się wytłumaczyć dlaczego byłem sfrustrowany Cypherem 3. Otóż przesłuchałem całą „Atomistykę” i jest to płyta dość mocno mówiąca o wierze. Nawet mocniej jest tam akcentowana wiara niż w „Remedium” czy „Restauratorze” u Tau . Następnie jest klip, w którym Bedoes leci o miksowaniu cipy jak Pasza, a Anatom nic sobie z tego nie robi. Mi ciśnienie się podniosło,  znajomi mówili, że źle interpretuję itd.

Osobistej wiadomości nie otrzymałem, ale zwrotka na „Dla nas” i „Przepis na sukces” same mi odpowiedziały.  W „Dla nas”  23- latek leci najlepiej z całej grupy. Ciekawie rozkminia rymy i pokazuje, że w dupie ma to co reszta o nim mówi. Niby wszystko okej, ale nadal nie mam pełnej odpowiedzi. Następnie wchodzi z „Przepisem na sukces”. Jaka tam jest gra słów, jakie przekminy. Tym kawałkiem dał mi do zrozumienia, że inni niech sobie robią co chcą, a on swoim flow, umiejętnościami i charyzmą będzie po cichu zjadał rap grę.

Dlaczego napisałem akurat o Anatomie. Otóż różnica jaka jest w „Atomistyce”, a to co zaprezentował na Młodych Wilkach jest ogromna.  W przeciągu krótkiego okresu czasu zrobił ogromny progres, że warto na bieżąco sprawdzać rzeczy od tego rapera.

PS: A to kiedyś był Anatom

image sources

  • anatom1: źródło: YouTube
  • Dariusz

    Jak potrafisz chociaż troche czytać z wyrazu twarzy i gestów to zauważysz, że Anatom na cypherze czasem się łapie za głowe i ma grymas na twarzy i widać, że czuje on zgorszenie takimi frazami Bedoesa, ale też to jest biznes i w takiej kombinacji mógł dużo więcej wyciągnąć i tylko głupi by z tego nie skorzystał. Rozumiem że złym wszystko można, a jak się trafi ktoś dobry to musi od początku do końca robić wszystko idealnie i jak popełni jeden „błąd” to jest coś nie halo ? (udział Anatoma w popkillerze) ? To jest archaiczna ścieżka myśleniowa i w dodatku stereotypowa. Złym z wizerunku nie liczy się potknięć, bo juz ludzie się do tych potknięć przywyczaili i im wolno tak ? Pozatym to nie błąd tylko zagrywka całkiem przemyślana, bo w zalewie imprezowego rapu taki Anatom jest potrzebny by chociaż zaistniała równowaga.