Podsumowanie tygodnia – Spokojne siedem dni

Zakończył się jeden z najspokojniejszych tygodni. Nie dostaliśmy żadnych kozackich kawałków, dlatego ciężko przygotowywało się to podsumowanie.

Partyzant  od Planet ANMa to pierwsza propozycja w najnowszym podsumowaniu tygodnia. Kawałek jest dość spokojny, ale nie melancholijny. Planet zazwyczaj łączył ze sobą obie te cechy. Tutaj  brakuje jednej. Mimo wszystko jest to bardzo dobry kawałek od reprezentanta Aptaun Records. Szkoda, że ten numer nie znajdzie się na najnowszym krążku rapera.

 

We wtorek otrzymaliśmy Idę od Tymka. Mimo, iż ksywa tego rapera nie jest znana szerszej publiczności, to za 2-3 lata może być to etatowy zawodnik z mainstreamu. Mam tylko nadzieję, że chłopak tak jak w swoim numerze „będzie wspinał się na szczyt…”. Jednak czuję pewną obawę – żeby nie skończył tak jak wielu polskich piłkarzy, którzy w wieku 25  lat są tzw „młodymi i zdolnymi” i grzeją przysłowiową „ławę”.

 

Od Ducha dawno nic nie dostaliśmy. Minęły Młode Wilki, a od gdańskiego rapera nic. Duchu ma ogromnego pecha. Młodzież  woli słuchać Bedoesa i Young Igiego. Jednak talentu i pomysłów mu nie brakuje.

Ona to ziomal to kawałek od PlanBe. Osobiście zawiodłem się na tym kawałku. Wiem na co stać reprezentanta QueQuality, a tutaj zwykły numer niczym się nie wyróżniający. W dodatku płytki lirycznie…

Na serio od Białasa i Lanka to pierwszy numer z Polonu, który podoba mi się. Oczywiście można się przyczepić, że Bedoes, który gościnnie znalazł się w utworze rapuje – „jesteś tą jedną z tobą chcę liczyć bankroll”…

W poprzednim tygodniu wyszedł kolejny Sztosiciel od Toczka – Silne oczy zdarte buty. Kiedyś już wspominałem, że ten raper/freestylowiec to dla mnie drugi Te-Tris. Mocny zarówno na wolno jak i na tracku.

Sobota to przede wszystkim Tau i klip do znanego już wszystkim kawałka Dawca. Teledysk zrobiony został w taki sposób, że nikt nie widział kamery, a Tau udawał żebraka, by sprawdzić jak to jest być bezdomnym. Co do kawałka – Dawca jest to jeden z najlepszych kawałków na „On/Off”. Jednak ma swoje wady. Nie lubię gdy Piotrek w najprostszy w możliwy sposób mówi o miłości do Boga. Mi bardziej siadają kawałki w stylu Maria Konopnicka.

Najwięcej kawałków wyszło w niedzielę. Pierwszy z nich to Kings of Leon od Szulinio. Jaki ten chłopak ma talent. Na razie publikuje na kanale Hashashins. Może gdyby to było QQ albo SBM wyświetleń byłoby znacznie więcej, ale nadal mam nadzieję, że słuchacze przekonają się do niego i kawałka Kings of Leon.

Następnym numerem jest Orient Express od Mejsona. Jest to utwór z powerem. Mejson potrafi przyśpieszyć, napisać dobre wersy. Stylem przyśpieszeń przypomina mi 3W.

Murzyn to kolejny obok Toczka freestyleowiec. Raper ma swój styl i stale się rozwija. Kawałek Ziomale niczym szczególnym się nie wyróżnia, ale zobaczycie jaki progress zrobi za pół roku. O ile będzie mu się chciało.

Jak chcesz być na bieżąco to polub nas na Facebooku i śledź na Instagramie.