W drodze po szczęście – recenzja albumu

Jak prezentuje się platynowa płyta „W drodze po szczęście” – następczyni potrójnej platyny, albumu, na który fani musieli czekać dłużej niż na pozostałe produkcje Adama Ostrowskiego (własne lub te, przy których współpracował)? Oto krótka recenzja.

 

Obecnie często słuchając rapu można natrafić na kawałki mówiące o jaraniu, pieniądzach, czy „sztukach na obcasach”. Wiadomo, trzeba pokazać ludziom, jak to się danemu chłopaczkowi powodzi. Rap o robieniu rapu i takie tam pierdoły. Są jednak i takie osoby, które kierują się w życiu czymś więcej, idą ramię w ramię z wyznawanymi wartościami. Wśród nich zdecydowanie można wyróżnić Adama Ostrowskiego.

O.S.T.R. to człowiek żyjący muzyką, kochający to, co robi. Dźwięki płyną po prostu w jego żyłach, dzięki czemu w tworzonych przez niego kawałkach czuć niesamowite emocje. Tak było w jego poprzednich albumach i tak też jest z płytą „W drodze po szczęście”, która ozłociła się już przed premierą. Nie może to dziwić, bo w końcu za tym raperem ciągnie rzesza wiernych fanów, szukających kolejnych muzycznych wrażeń i mocnych komentarzy odnoszących się do otaczającego nas świata.

Mówi się, że najnowszy twór Ostrego jest nieformalnym zakończeniem trylogii, składającej się z „Podróży zwanej życiem”, „Życia po śmierci” i właśnie „W drodze po szczęście”. I można zobaczyć między nimi związek. O ile jednak pierwsze dwie części wspomnianej trylogii pokazywały raczej pesymistyczne spojrzenie na rzeczywistość, wskazywały na trudy życia, o tyle teraz Adam pokazuje, że znalazł wewnętrzny spokój, zrozumiał co jest dla niego najważniejsze i choć czasem ścigają go demony przeszłości, czy przytrafiają mu się gorsze dni, to podchodzi do wszystkiego z dystansem, co mogliście chociażby usłyszeć w kawałku Alcatraz.

Mimo 37. lat na karku, O.S.T.R. wciąż poszukuje emocji, adrenaliny, intensywnego życia. Wskazuje na to, że poprzednie doświadczenia zbudowały go, sprowokowały do przemyśleń i wyciagnięcia wniosków. Przyznał, że wcześniej skupił się na „materializmie młodzieńczej skali”, co mogło go zgubić. Teraz – odmieniony – opisuje wszystko. Do takich wniosków skłania nas w kawałku „!”, z którym rozpoczynamy naszą drogę po szczęście.

Później Adam zaznacza swoją wiarę w siebie, zbudowaną na licznych przejściach. Jego pewność siebie uwidacznia się chociażby w wersie /ponoć masakruje wersy #RemyBonjasky/. Porównał się tu do Latającego Gentlemana – zawodnika kickboxingu, który zawsze wychodził na ring z nastawieniem na szybkie wykończenie rywala. Dość powiedzieć, że Bonjasky 27 z 37 wygranych walk zwyciężył poprzez nokaut. Porównanie to jest niezwykle trafione. Raper w nowej płycie bardziej skupia się na słowach, podchodzi do nich ostrożnie, waży je i często wychodzi z trafnymi wersami i chwytliwymi frazami, tak jak Remy wychodził z precyzyjnymi ciosami.

 

I jeszcze kilka słów o warstwie muzycznej. Słuchając tej płyty można poczuć się jak na wakacjach. Współpracujące z Ostrym holenderskie studio Killing Skills wprowadziło nas w pozytywny, lekki, letni klimat. Zamykając oczy czasem ma się wrażenie, że siedzi się ze znajomymi w słonecznych promieniach z piwkiem w ręku i wspomina dawne czasy. Oczywiście w tych wspomnieniach znajdują się też te nieciekawe, ciężkie przeżycia, o których niechętnie się mówi, jak i te pozytywne, przypominane z uśmiechem na ustach. Czasem więc wchodzimy w agresywniejsze tony, jak w „Zombi”, by po niedługim czasie powrócić do pozytywów przedstawionych w „All my life”. Głębia, szerokie syntezatory – tym między innymi uraczy was „W drodze po szczęście”.

Jeśli jeszcze nie słyszałeś produkcji wydanej przez Asfalt Records, to wiedz, że nie ma co czekać, zwlekać, czas ucieka! Rozpocznij swoją własną przygodę i rusz w drogę po szczęście.

Tracklista:

  1. !
    2. W drodze po szczęście
    3. Prędkość
    4. Ponad ląd
    5. Alcatraz
    6. Koala
    7. Asomia
    8. Ot tak po prostu
    9. Słuch
    10. Zombi
    11. Chciałem być…
    12. All My Life
    13. Szczęścia milimetr
    14. Algorytm
    15. All Awake

Mateusz Rzepecki

 Jeśli podobają Ci się takie rzeczy i chcesz być na bieżąco to polub nasz Fanpage na Facebooku.

image sources