SEBASTIAN FABIJAŃSKI SPOTKAŁ SIĘ Z SWOIMI FANAMI NA POWIŚLU. ZOBACZ WIDEORELACJĘ Z PREMIERY PŁYTY „PRIMITYW”

19 czerwca 2020 roku odbyła się premiera albumu Sebastiana Fabijańskiego „Primityw”. Z tej okazji, znany ze szczerości i absolutnej bezkompromisowości raper spotkał się dwa dni później ze swoimi słuchaczami w Asfalt Coffee & Vinyl na Tamce 37.

Podpisując swój debiutancki album, Fabijański zdradził m.in. jak wspomina spotkanie oko w oko, na jednej scenie, ze swoim idolem O.S.T.R., w ramach ubiegłorocznej edycji Męskiego Grania. Kompozycja po kompozycji opowiedział także o kulisach pracy nad albumem oraz interpretacjach jego autorskich tekstów. Fabijański zdradził również szczegóły współpracy z DJ Haem’em i Tytusem  – producentami wykonawczymi albumu.

Dodajmy, że artysta do współpracy nad swoim debiutanckim krążkiem zaprosił zróżnicowane grono producentów muzycznych: Auer, LOAA, Pereł, Urb, Luxon i Żusto. Płyta, na którą składa się 13 kompozycji, promowana była kilkoma singlami, w tym utworami “Nieaktualne”, „Nightcrawler” i „Dirty Dancing”. Dodatkowo, w utworze „Więzień_”, u boku Fabijańskiego gościnnie wystąpiła aktorka Sonia Bohosiewicz.

Treści niedostępne.
Zezwalaj na pliki cookie, klikając Zaakceptuj na banerz

Jestem bezczelny, więc bezczelnie sam sobie nadałem prawo do tego, żeby wreszcie wydać album. “Wreszcie” bo robiłem rapy od 17 roku życia. Ta muzyka to pierwsza miłość, więc to materiał który, powstał z czystej, niczym nieskalanej potrzeby serca. Nie będę nikogo przepraszał, że miałem tyle szczęścia, że poznałem Adama Ostrowskiego, któremu niewątpliwie zawdzięczam, że ukazuje się mój debiutancki krążek. Wielu pewnie ma z tym problem, że w ogóle aktor wziął się za rap, ale na szczęście to nie mój problem, bo ja nie podpisałem umowy na wyłączność z aktorstwem. Z rapem też nie. Kim ja wobec tego jestem, chciałoby się zapytać? Pewnie po prostu “artystą”, ale to chyba zbyt pretensjonalne i nobliwe. Zostańmy przy tym, że jestem człowiekiem uzależnionym od artystycznego ryzyka i tą płytą karmię swój nałóg. Karmię też swoją potrzebę wolności. Co tu dużo gadać, potrzebuję tej muzyki, potrzebuję pisać, potrzebuję stać za mikrofonem, ale pytanie, czy ta muzyka potrzebuje mnie? Pożyjemy, zobaczymy. – Sebastian Fabijański o swoim debiucie

image sources

  • Sebastian Fabijański spotkanie z fanami: Materiał prasowy

Dodaj komentarz

Kontynuując korzystanie ze strony, zgadzasz się na użycie plików cookie. więcej informacji

Ustawienia plików cookie na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookie", aby zapewnić Ci jak najlepsze wrażenia z przeglądania. Jeśli nadal używasz tej strony internetowej bez zmiany ustawień plików cookie lub klikniesz "Akceptuj" poniżej, to wyrażasz na to zgodę.

Zamknij